Menu

Oliwa Do Ognia

czyli Anka w kuchni

Grzyby marynowane

oti01

Robimy je z mężem co roku. Wśród naszej rodziny i przyjaciół to słynne grzybki Artura. Receptura jest stara, przekazywana z pokolenie na pokolenie w jego rodzinie. Niby wszyscy robią podobnie, ale te smakują mi najbardziej. 

Z marynowaniem grzybów jest sporo pracy, więc warto zorganizować sobie jakiegoś pomocnika :-) Efekt zrekompensuje Wam każdą minutę, którą poświęcacie na przygotowanie grzybów.

IMG_1744

SKŁADNIKI:

grzyby w dowolnej ilości. My używamy pogrzybków i prawdziwków *

zalewa:

3 szklanki octu

1 szklanka wody

5 łyżeczek soli

3 łyżeczki cukru

liście laurowe, ziele angielskie, pieprz czarny**

PRZYGOTOWANIE:

Oczyszczone i opłukane grzyby obgotowujemy  30 minut w osolonej wodzie z dodatkiem łyżki octu. W tym czasie przygotowujemy zalewę. Ocet, wodę i przyprawy doprowadzamy do wrzenia i odstawiamy do przestygnięcia.

W wyparzonych, suchych sloikach układamy grzyby. Dodajemy przyprawy z zalewy ( po liściu laurowym, 1 ziele angielskie i 2 ziarenka pieprzu). Zalewamy grzyby, mieszamy, żeby zalewa dotarła każdy zakamarek. Zalewa powinna zakrywać grzyby. Starannie wycieramy brzegi do sucha. Zakręcamy i pasteryzujemy w kąpieli wodnej 30 minut.  

 * grzyby do marynowania powinny być jędrne i twarde. Najlepsze są niewielkie sztuki, ale jeśli trafią się większe można je przekroić. 

** przyprawy do zalewy dodaję "na oko" czyli jakieś 10 liści laurowych i po łyżeczce pieprzu i ziela angielskiego

IMG_1746

© Oliwa Do Ognia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci